Przepis na maseczke dostalem jakies pol roku temu na grupie, ale troche go
zmodyfilkowalem.
1. 0,5 l wody destylowanej
2. 50g alkoholu poliwinylowego
3. 50ml izopropanolu
4. pare kropli srodka powierzchniowo czynnego (najlepiej jakis
fotograficzny; zawsze warto sprawdzic cy nie zostawia filmu zostawiajac
krople przy srodku plyty, gdzie najlepiej widac, az do wyschniecia)
5. moze byc odrobina plynu antystatycznego (tez foto, tez sprawdzic czy nie
zostawia filmu)
W oryginalnym przepisie dodawano jeszcze gliceryny, ale zauwazylem, ze
zostawia zawsze jakies tluste slady i nie dodaje jej.
Alkohol poliwinylowy musi rozpuscic sie w wodzie. Najlepiej jesli jego masa
czasteczkowa zawierac sie bedzie w przedziale 70000-90000.
Znajdz jakas kolbe lub inny pojemnik o objetosci troche ponad pol litra.
Wlej do niego 400ml wody destylowanej, dodaj alkoholu poliwinylowego i
umiesc w kapieli wodnej. Im wyzsza temp. tym szybciej sie rozpusci. Po
godzinie (zamieszaj od czasu do czasu), moze troche wczesniej, powstanie
klarowny roztwor o konsystencji gestego syropu.Teraz ostudz roztwor powoli.
Gdy osiagnie temp. pokojowa dodaj 100ml wody destylowanej (z nia mozesz
wymieszac plyny 4 i 5). Dodawaj powoli zeby nie zrobily sie grudki. Potem
dodaj izopropanol. Jezeli zrobisz to zbyt szybko, powstana bilale grudy (nie
przejmuj sie tym, zamknij naczynie z roztworem i umiesc jeszcze raz w
kapieli wodnej. Przy 95C grudy szybko znikna).
Maseczke w temp. pokojowej nakladaj na plyte miekkim pedzelkiem.Staraj sie
by krawedz zewnetrzna i wewnetrzna byly w miare rowne, wtedy latwiej sie
sciaga.
Gdy nalozysz za malo, zle sie bedzie sciagac, gdy za duzo, bedzie dlugo
schla. Do sciagania polecam papierowa tasme klejaca. Wystarczy oderwac
kawalek maski od powierzchni, reszta pojdzie juz gladko.
Jak sie domyslasz maseczka jest zmywalna w wodzie, wiec nic sie nie stanie
jesli cos przez przypadek pobrudzisz :)
Piotr